Alpenverein Austria IN FB YT
  • >
Zapisz się do Alpenverein

Dieta wegańska, a sporty extremalne

Gerlinde Kaltenbrunner była dyplomowaną pielęgniarką do momentu, gdy po krótkim epizodzie związanym ze sprzedażą odzieży sportowej zdecydowała się na niepewną karierę zawodowej alpinistki. Dziś odnotowuje zdobycie wszystkich czternastu ośmiotysięczników. Zdobywając K2 (8.611 m), drugi najwyższy szczyt na świecie, stała się pierwszą kobietą, która zdobyła wszystkie ośmiotysięczniki bez użycia butli z tlenem i bez pomocy tragarzy.
 
 
 
Od kiedy i dlaczego stosujesz dietę wegańską?
Pod koniec 2009r. zaczęłam się odżywiać wyłącznie produktami pochodzenia roślinnego. Z początku moją motywacją były przyczyny czysto zdrowotne, chciałam w naturalny sposób być zdrowa i zyskać jeszcze więcej siły. Dopiero gdy intensywniej zgłębiłam ten temat, uświadomiłam sobie, że nie chcę jeść produktów pochodzenia zwierzęcego także z przyczyn etycznych i ekologicznych.
 
Czy dieta wegańska jest dla sportowców w ogóle odpowiednia? Na co trzeba zwracać uwagę?
Z mojego doświadczenia dieta wegańska jest nie tylko odpowiednia dla sportowców, ale nawet bardzo korzystna. Aby być zdrowym i w dobrej formie, wskazane jest, aby intensywnie się zająć sposobem odżywiania – nieważne czy wegańskim, czy innym. Mieć wiedzę o pochodzeniu i uprawie produktów, składnikach odżywczych itd., i tym się kierować.
 
Czy przejście na dietę wegańską było dla ciebie trudne, przed jakimi stanęłaś wyzwaniami?
Stawiając sobie za cel zachowanie zdrowia w naturalny sposób i osiągnięcie jeszcze lepszej formy, zmiana nie była dla mnie trudna. Przedtem miałam jeszcze wątpliwości, czy faktycznie będę mogła się obejść całkowicie bez sera i jogurtu. Z początku brakowało mi trochę uzależniającej kazomorfiny, która jest wytwarzana w żołądku podczas trawienia kazeiny. Ale już po kilku tygodniach poczułam pozytywne oddziaływanie wprowadzonych zmian: krótszy czas regeneracji między treningami, krótszy i odprężający sen, poprawa cery i zwiększona koncentracja.
 
Co polecasz miłośnikom gór i alpinistom, aby jedli w trakcie i po ukończeniu wyprawy?
Ogólnie polecam przede wszystkim lekkostrawne produkty i unikanie przejadania się. Wyjątkowo dobrze sprawdzają się przede wszystkim suszone owoce! Trzeba pamiętać o wystarczającej ilości płynów. Sama sobie miksuję swój izotoniczny napój (3-4 suszone morele bez pestek -lub podobne owoce-, 1 cytrynę, imbir i szczyptę soli mieszam z 700 ml wody). Po wyprawie dobre jest proste danie składające się z kilku składników, np. gotowane ziemniaki z sałatą. Zbyt wielka różnorodność obciąża tylko układ trawienny.
 
A co spożywasz w schroniskach? Czy menu dla wegan jest tam wystarczające?
Nie wszędzie są oferowane dania wegańskie. Jednak na życzenie prawie zawsze można otrzymać czysto roślinne danie (ziemniaczano-warzywny gröstl to mój faworyt). A niektóre schroniska są już bardzo dobrze przygotowane, np. Salmhütte przy Großglockner.
 


Czy jest dla ciebie także ważne, aby produkty spożywcze były ekologiczne, sezonowe i/lub regionalne?
W domu jemy wyłącznie produkty ekologiczne, możliwie sezonowe oraz regionalne i nic wysokoprzetworzonego!

Jakie jest twoje podejście do opakowań produktów spożywczych? Dużo podróżowałaś po świecie, dostrzegasz problemy?
Powoli wiele supermarketów przechodzi w niektórych obszarach nareszcie na opakowania naturalne – jednak wciąż jest to o wiele za mało. Niestety, nadal zbyt dużo owoców i warzyw pakuje się do plastikowych opakowań. Fastfood dotarł jakiś czas temu do takich krajów jak Nepal, Indie lub Pakistan i tym samym przyniósł choroby cywilizacyjne oraz oczywiście problem śmieci.
 
Jak ważne ogólnie jest dla ciebie kwestia ochrony środowiska? W jaki sposób objawia się to poza odżywianiem?
Ochrona środowiska naturalnego jest dla mnie bardzo ważna i staram się dostosować moje życie do tego jak najlepiej. Np. wybierając ubrania z ekologicznych materiałów, korzystając możliwie jak najczęściej z roweru lub pociągu i starając się naprawiać rzeczy (odzież itd.). Jak już wspomniałam, kupuję wyłącznie żywność ekologiczną.
 
Jak postrzegasz swoją przeszłość jako podróżniczka pod kątem związanej z tym emisji zanieczyszczeń i gazów cieplarnianych? (Masowe wymieranie, zmiana klimatu)
Mam ambiwalentne uczucia. Z jednej strony kocham wysokie góry, mogłam zamienić alpinizm w swój zawód, a bez możliwości latania nie byłoby to możliwe. Od wielu lat płacę kompensację emisji za swój cały styl życia i staram się jednocześnie, minimalizować na ile tylko mogę.
 
Jak oceniasz swoją rolę jako wzór do naśladowania dla miłośników gór i alpinistów?
Trudno mi powiedzieć. Ważnym jest dla mnie, aby nie wskazywać palcem na innych, lecz uświadomić sobie swoje możliwości wprowadzenia zmian i działać według tego.
 
Dziękujemy bardzo za rozmowę!


 

Tłumaczenie z czasopisma Austria Nachrichten
©Alpenverein Austria